4894 1

Alimenty na byłego małżonka — kiedy się należą i jak długo trzeba je płacić

Kiedy mówię „alimenty”, większość osób myśli o alimentach na dziecko. Tymczasem istnieje druga, znacznie mniej znana kategoria: alimenty jednego byłego małżonka na drugiego. I to właśnie tutaj — inaczej niż przy dzieciach — ogromne znaczenie ma to, czy sąd orzekł o winie.

To temat, który potrafi zaskoczyć obie strony. Osoba, która liczy na wsparcie, często nie wie, że w ogóle może o nie wystąpić. Osoba, która ma płacić, często nie zdaje sobie sprawy, że taki obowiązek może ją objąć na lata. Wyjaśnię, jak to działa naprawdę.

Dwa różne reżimy — wszystko zależy od winy

Podstawą prawną jest art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przewiduje on dwie odrębne sytuacje, w których jeden były małżonek może żądać alimentów od drugiego.

Reżim standardowy — próg niedostatku. Jeśli rozwód zapadł bez orzekania o winie, oboje zostali uznani za współwinnych, albo o alimenty ubiega się małżonek, który nie jest wyłącznie winny — warunkiem jest niedostatek. To wysoki próg: chodzi o sytuację, w której nie jesteś w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb. Sama gorsza sytuacja materialna to za mało.

Reżim rozszerzony — istotne pogorszenie sytuacji. To tutaj wina zmienia wszystko. Jeśli sąd uznał Twojego byłego małżonka za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód powoduje istotne pogorszenie Twojej sytuacji materialnej — możesz żądać alimentów, nawet jeśli nie jesteś w niedostatku. Próg jest znacznie niższy. Wystarczy wykazać, że po rozwodzie żyje Ci się realnie gorzej niż w małżeństwie.

To jest właśnie ten konkretny, finansowy skutek orzeczenia o winie, o którym piszę klientom przy okazji decyzji „wina czy bez winy”. Dla wielu osób to jedyny powód, dla którego walka o winę w ogóle ma sens.

Kto nie dostanie alimentów nigdy

Jest jedna żelazna zasada: małżonek uznany za wyłącznie winnego nie może żądać alimentów od małżonka niewinnego. Jeśli to Ty zostałeś uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia — droga do alimentów od byłego małżonka jest dla Ciebie zamknięta. To kolejny powód, dla którego orzeczenie o winie ma tak realne, wymierne konsekwencje.

Jak długo trwa taki obowiązek?

To pytanie pada najczęściej — i odpowiedź znów zależy od winy.

Gdy płaci małżonek, który nie został uznany za winnego (np. przy rozwodzie bez orzekania o winie): obowiązek wygasa z upływem 5 lat od orzeczenia rozwodu. Sąd może ten termin przedłużyć, ale tylko w wyjątkowych okolicznościach i na żądanie uprawnionego.

Gdy płaci małżonek wyłącznie winny: tu nie ma limitu 5 lat. Obowiązek może trwać znacznie dłużej — w skrajnych sytuacjach bezterminowo. To ogromna różnica, o której winny małżonek często dowiaduje się za późno.

W obu przypadkach obowiązuje jednak jedna wspólna reguła: obowiązek alimentacyjny wygasa z chwilą, gdy uprawniony zawrze nowy związek małżeński. Ślub z nowym partnerem kończy prawo do alimentów od byłego małżonka — automatycznie.

A konkubinat? A śmierć?

Nieformalny związek (konkubinat) sam w sobie nie kończy obowiązku alimentacyjnego — ale sąd może wziąć go pod uwagę przy ocenie, czy uprawniony nadal jest w niedostatku. Jeśli nowy partner realnie utrzymuje uprawnionego, może to podważyć podstawę roszczenia.

Obowiązek jest też osobisty — wygasa wraz ze śmiercią zobowiązanego. Nie przechodzi na spadkobierców.

Ile realnie może wynosić?

Nie ma sztywnej stawki. Sąd waży dwie rzeczy: usprawiedliwione potrzeby uprawnionego oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego. Inaczej wygląda to przy standardowym niedostatku, inaczej przy rozszerzonym obowiązku po orzeczeniu winy — tam sąd bierze pod uwagę również to, jak wyglądałby standard życia małżonka, gdyby do rozwodu nie doszło.

Zanim złożysz taki wniosek — pomyśl o dowodach

Alimenty na byłego małżonka to nie jest coś, co sąd zasądza automatycznie. Musisz wykazać przesłanki: niedostatek albo istotne pogorszenie sytuacji, a przy reżimie rozszerzonym — także wyłączną winę drugiej strony. To wymaga dokumentów: zaświadczeń o dochodach, dowodów wydatków, czasem świadków. Dobrze przygotowany wniosek to połowa sukcesu.

Zastanawiasz się, czy w Twojej sytuacji należą Ci się alimenty od byłego małżonka — albo czy to Ty możesz zostać nimi obciążony? Zapraszam na konsultację do kancelarii adwokackiej w Legnicy. Ocenimy Twoją sprawę i realnie oszacujemy szanse.

adw. Agata Jacewicz

oferta foto mobile
Agata Jacewicz
+48 534 680 10 |  Inne artykuły

Absolwentka prawa i administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, od 2016 roku wpisana na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu. Praktykę zdobywała pod okiem adwokata Pawła Gromotki. W pracy stawia na indywidualne podejście do każdej sprawy, skuteczność i szybkie osiąganie wyznaczonych celów.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *