Jak ustalić kontakty z dzieckiem przy rozwodzie? Opcje, które naprawdę działają
Kontakty z dzieckiem to jeden z najbardziej zapalnych punktów każdego rozwodu z dziećmi. I jednocześnie ten, w którym najtrudniej zachować chłodną głowę. Dlatego zacznijmy od jednej zasady, która powinna być kompasem przy każdej decyzji: punktem wyjścia jest dobro dziecka, a nie własny interes rodzica.
Brzmi jak oczywistość — a w praktyce bywa najtrudniejsze do utrzymania. Bo kontakty to obszar, w którym emocje rozwodowe potrafią przebrać się za troskę o dziecko.
Kiedy dziecko staje się narzędziem — dwa częste błędy
Interesowność w sprawie kontaktów najczęściej pojawia się wtedy, gdy dziecko — często nieświadomie — staje się elementem rozgrywki między rodzicami albo narzędziem kary. Widzę dwa powtarzające się schematy.
Błąd pierwszy: kontakty jako kara
Matka ogranicza ojcu kontakty — proponuje na przykład dwa weekendy w miesiącu — nie dlatego, że tak jest najlepiej dla dziecka, ale dlatego, że została zdradzona albo że on ma już nową partnerkę. Kontakty stają się wtedy formą odwetu. To zrozumiałe emocjonalnie — ale dziecko nie powinno płacić za konflikt dorosłych.
Błąd drugi: kontakty zawyżone na pokaz
Druga strona tego samego medalu: ojciec proponuje bardzo szerokie kontakty, z których — ze względu na pracę zawodową — realnie nie będzie się w stanie wywiązać. Cel nie jest tu naprawdę związany z czasem dla dziecka, lecz z komunikatem: „matka nie daje sobie rady, a moja rola jest równie ważna”. Taki wniosek bywa łatwy do zweryfikowania — i potrafi obrócić się przeciwko składającemu.
Warto również przeczytać: Sprawy rozwodowe – praktyczne porady adwokata
Oba schematy są ludzkie i zrozumiałe. Ale oba mają wspólną wadę: stawiają w centrum rodzica, nie dziecko.
Najlepsze ćwiczenie: spojrzyj na to z zewnątrz
Z perspektywy mojego doświadczenia zawsze proponuję klientom jedno ćwiczenie. Przestań na chwilę patrzeć na sytuację jako rodzic w środku konfliktu. Wyobraź sobie, że jesteś osobą z zewnątrz — że dwoje Twoich najlepszych przyjaciół się rozwodzi. Lubisz oboje tak samo, a ich dzieciaki są świetne. I to właśnie Ty — jako ktoś zaufany i bezstronny — dostajesz zadanie: ułóż tym dzieciom plan kontaktów z obojgiem rodziców.
Jak by ten plan wyglądał? W tym momencie myślenie samo się przestawia. Zamiast „ile mu zabiorę” albo „co udowodnię” pojawia się: „dla tych dzieci dobrze by było, gdyby…”, „najlepiej dla nich będzie, jeśli…”. I dokładnie nad tym warto się zastanawiać, układając kontakty w swojej własnej sprawie.
Co realnie trzeba wziąć pod uwagę
Dobry plan kontaktów nie jest oderwany od życia — musi pasować do realiów obu rodzin. Warto uwzględnić między innymi:
- Pracę każdego z rodziców. Jeśli rodzic pracuje w systemie czterozmianowym, musi to znaleźć odzwierciedlenie w harmonogramie — sztywne „co drugi weekend” może po prostu nie działać.
- Wiek i rytm dnia dziecka — szkoła, zajęcia dodatkowe, pora snu, potrzeby rozwojowe.
- Odległość między domami rodziców i czas dojazdów.
- Święta, wakacje, ferie i ważne wydarzenia z życia dziecka.
Modele kontaktów — jakie są opcje
Nie istnieje jeden obowiązujący schemat. W praktyce kontakty można ułożyć na wiele sposobów, od węższych po bardzo szerokie:
- Model klasyczny — co drugi weekend, połowa ferii i wakacji, święta na zmianę.
- Kontakty rozszerzone — weekend wydłużony od piątku do poniedziałku, dodatkowy dzień lub dwa w tygodniu.
- Kontakty szerokie — zbliżone czasowo do pieczy naprzemiennej, choć bez jej formalnej konstrukcji (pisałam o tym w osobnym artykule tego cyklu).
- Modele mieszane — dopasowane do nietypowego grafiku pracy lub sytuacji rodziny.
Elastyczne zapisy — kontakty nie muszą być sztywne
Wiele osób sądzi, że kontakty trzeba opisać co do godziny i że każdy szczegół musi być z góry przesądzony. Tak nie jest. W wyroku można użyć zapisów otwartych, które zostawiają rodzicom przestrzeń do dogadywania się. Na przykład:
- „Terminy wakacyjnych kontaktów zostaną ustalone przez strony do 30 maja każdego roku”.
- „Po wcześniejszym uzgodnieniu przez strony, do końca roku kalendarzowego, w formie np. wiadomości e-mail”.
Takich elastycznych formuł jest sporo, a sądy zwykle się na nie zgadzają. Dobrze skonstruowany zapis daje stabilność tam, gdzie jest potrzebna i swobodę tam, gdzie sztywność tylko by przeszkadzała.
Kontakty nie są ustalane raz na zawsze
To ważne i uspokajające: kontakty zapisane w wyroku nie są wyryte w kamieniu. Jeśli coś nie będzie działać — zmieni się sytuacja zawodowa, dziecko podrośnie, zmienią się jego potrzeby — zawsze można wystąpić o zmianę sposobu utrzymywania kontaktów.
Co więcej, rodzice mogą też dogadywać się poza tym, co zapisano w wyroku — i jest to w pełni dopuszczalne. Nie istnieje żadna instytucja, która z urzędu przychodzi i sprawdza, czy realizujecie kontakty co do litery wyroku. Zapis w wyroku jest punktem oparcia na wypadek sporu — a nie sztywnym gorsetem, gdy rodzice potrafią się porozumieć. To kolejny argument, by ustalać kontakty z myślą o dziecku, nie o wygranej.
Podsumowanie
Ustalanie kontaktów z dzieckiem przy rozwodzie to nie licytacja między rodzicami, lecz projektowanie czegoś dla dziecka. Najlepszy plan powstaje wtedy, gdy spojrzysz na sytuację z zewnątrz, uwzględnisz realia — zwłaszcza pracę — i skorzystasz z elastycznych zapisów. A jeśli coś nie zadziała, kontakty zawsze można zmienić.
Nie wiesz, jak ułożyć kontakty, żeby były dobre dla dziecka i realne dla Ciebie? To zupełnie normalne — i najlepiej po prostu o tym porozmawiać. Przyjdź do kancelarii adwokackiej w Legnicy, opowiedz mi o swojej sytuacji, a wspólnie ułożymy plan kontaktów dopasowany do Twojej rodziny — spokojnie i bez prawniczego żargonu.
Agata Jacewicz
Absolwentka prawa i administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, od 2016 roku wpisana na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu. Praktykę zdobywała pod okiem adwokata Pawła Gromotki. W pracy stawia na indywidualne podejście do każdej sprawy, skuteczność i szybkie osiąganie wyznaczonych celów.








