Opieka naprzemienna – kiedy sąd ją stosuje, a kiedy się na nią nie zgadza? Analiza z perspektywy adwokata

Współczesne prawo rodzinne ewoluuje dynamicznie, a jednym z najbardziej widocznych przejawów tych zmian jest rosnąca popularność pieczy naprzemiennej. W mojej praktyce adwokackiej coraz częściej spotykam się z klientami, dla których tradycyjny model kontaktów weekendowych jest niewystarczający i którzy dążą do pełnego, równoważnego udziału w życiu dziecka po rozwodzie. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że choć sądy rodzinne są coraz bardziej otwarte na to rozwiązanie, opieka naprzemienna nie jest standardem przyznawanym automatycznie. Z punktu widzenia pełnomocnika procesowego jest to jedna z bardziej wymagających konstrukcji prawnych, która może się udać jedynie przy precyzyjnym przygotowaniu materiału dowodowego, ale przede wszystkim wykazania przed sądem, że skonfliktowani rodzice potrafią wznieść się ponad wzajemne urazy dla dobra małoletniego.

Podstawy prawne i interpretacja przepisów w orzecznictwie

Jako prawnicy często musimy tłumaczyć klientom specyfikę polskiego ustawodawstwa w tym zakresie. Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie zawiera wprost definicji „opieki naprzemiennej”, co niejednokrotnie budzi zdziwienie stron postępowania. Podstawą prawną do orzekania w tym trybie jest wykładnia artykułu 58 § 1a oraz artykułu 107 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przepisy te dają sądowi możliwość pozostawienia władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, jeżeli przedstawią oni zgodne porozumienie o sposobie wykonywania tej władzy i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem. W języku prawniczym mówimy tutaj o pieczy sprawowanej w powtarzających się okresach.

Z perspektywy orzecznictwa sądów powszechnych kluczowa jest zmiana paradygmatu, która dokonała się na przestrzeni ostatniej dekady. Jeszcze niedawno dominował pogląd, że dziecko musi mieć jedno „centrum życiowe”. Obecnie sędziowie coraz częściej przychylają się do stanowiska, że stabilizacja emocjonalna dziecka nie musi wiązać się z jednym adresem zamieszkania, lecz z niezakłóconą relacją z obojgiem rodziców. Niemniej jednak, aby sąd wydał takie rozstrzygnięcie, konieczne jest spełnienie rygorystycznych przesłanek. Rola adwokata polega tutaj na wykazaniu, że w konkretnym stanie faktycznym taki model nie doprowadzi do chaosu wychowawczego, lecz będzie stanowił optymalne środowisko dla rozwoju małoletniego.

Rola porozumienia rodzicielskiego i strategii procesowej

W sprawach o opiekę naprzemienną fundamentalnym dowodem, bez którego trudno myśleć o sukcesie, jest pisemne porozumienie wychowawcze, często nazywane planem wychowawczym. Z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie na etapie tworzenia tego dokumentu rozstrzygają się losy wniosku. Sąd oczekuje bowiem od rodziców nie tylko deklaracji, ale konkretnego, operacyjnego planu działania. Dokument ten musi precyzyjnie regulować kwestie logistyczne, takie jak harmonogram przekazywania dziecka, zasady spędzania świąt i wakacji, a także sposób podejmowania decyzji w sprawach istotnych, jak wybór szkoły czy leczenie.

Dla sądu fakt podpisania takiego porozumienia jest dowodem samym w sobie. Świadczy on o tym, że mimo rozpadu związku, strony zachowały zdolność do komunikacji i współpracy na płaszczyźnie rodzicielskiej. Jeśli jako pełnomocnik widzę, że moi klienci nie są w stanie uzgodnić nawet godziny odbioru dziecka ze szkoły, odradzam forsowanie opieki naprzemiennej, ponieważ ryzyko niepowodzenia wniosku jest wówczas bardzo wysokie. Sędzia, widząc brak porozumienia, najczęściej uznaje, że tak skomplikowany model opieki stanie się nowym polem bitwy, co byłoby sprzeczne z naczelną zasadą prawa rodzinnego – dobrem dziecka. Dlatego też strategia procesowa często zaczyna się od mediacji i wypracowania kompromisu jeszcze przed pierwszą rozprawą.

Przesłanki negatywne – kiedy sąd nie wyrazi zgody na pieczę naprzemienną

Istnieją sytuacje, w których nawet najlepiej przygotowany wniosek spotka się z odmową sądu. Analizując linie orzecznicze, można wskazać kilka kluczowych przesłanek negatywnych. Pierwszą i najważniejszą jest wysoki poziom konfliktu między rodzicami. Jeżeli w toku postępowania dowodowego wyjdzie na jaw, że strony są wrogo do siebie nastawione, nie potrafią wymieniać informacji o dziecku bez agresji, lub co gorsza – angażują dziecko w swoje spory, sąd uzna opiekę naprzemienną za rozwiązanie szkodliwe. Wymaga ona bowiem płynnego przepływu informacji i elastyczności, a te cechy są niemożliwe do osiągnięcia w warunkach otwartej wojny domowej.

Drugim czynnikiem, który w praktyce adwokackiej często dyskwalifikuje ten model, jest znaczna odległość między miejscami zamieszkania rodziców. Sąd musi brać pod uwagę realia życia codziennego dziecka. Jeśli domy rodziców są oddalone o kilkadziesiąt kilometrów, a dziecko musiałoby spędzać godziny na dojazdach do tej samej szkoły, sąd uzna to za naruszenie jego stabilizacji i prawa do wypoczynku. W orzecznictwie przyjmuje się, że opieka naprzemienna jest możliwa, gdy rodzice mieszkają w bliskim sąsiedztwie lub w obrębie jednej aglomeracji, co pozwala dziecku na funkcjonowanie w jednym środowisku rówieśniczym i edukacyjnym niezależnie od tego, u którego z rodziców aktualnie przebywa.

Kolejną przeszkodą może być wiek dziecka oraz opinia biegłych. Choć przepisy nie określają dolnej granicy wieku, sądy – posiłkując się wiedzą psychologiczną – z dużą rezerwą podchodzą do orzekania pieczy naprzemiennej w przypadku bardzo małych dzieci, u których potrzeba stałości i rutyny jest dominująca. Negatywna opinia Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS), wskazująca na brak kompetencji wychowawczych jednego z rodziców lub słabą więź emocjonalną, jest dla sądu zazwyczaj wiążąca i prowadzi do oddalenia wniosku.

Alimenty a piecza naprzemienna – obalenie mitów prawnych

Jednym z najczęstszych pytań, jakie słyszę w kancelarii, jest to, czy opieka naprzemienna zwalnia z obowiązku alimentacyjnego. Wielu klientów wychodzi z błędnego założenia, że równy podział czasu opieki automatycznie oznacza brak przepływów finansowych między rodzicami. Jako adwokat muszę wyraźnie podkreślić: takie automatyzmu w polskim prawie nie ma. Zgodnie z art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

W modelu opieki naprzemiennej sąd rzeczywiście może odstąpić od zasądzania alimentów, ale dzieje się tak zazwyczaj tylko wtedy, gdy dochody rodziców są zbliżone i oboje w równym stopniu pokrywają bezpośrednie koszty utrzymania dziecka. W sytuacji, gdy występuje rażąca dysproporcja majątkowa – na przykład jeden rodzic zarabia znacznie więcej od drugiego – sąd, kierując się zasadą równej stopy życiowej rodziców i dzieci, może zasądzić alimenty nawet przy opiece sprawowanej w systemie 50/50. Celem takiego rozstrzygnięcia jest zapewnienie dziecku porównywalnego standardu życia w obu domach. Nie można dopuścić do sytuacji, w której tydzień u ojca oznacza dostatek, a tydzień u matki wiąże się z niedostatkiem. Dlatego też w porozumieniu wychowawczym zawsze rekomenduję precyzyjne uregulowanie podziału kosztów dodatkowych, takich jak wyjazdy, leczenie czy edukacja, aby uniknąć przyszłych sporów sądowych o podwyższenie alimentów.

Postępowanie dowodowe i rola opinii OZSS

Proces o ustalenie opieki naprzemiennej to skomplikowane postępowanie dowodowe. Sąd nie opiera się wyłącznie na zapewnieniach stron. Kluczową rolę odgrywa tutaj dowód z opinii Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów. Jako pełnomocnik zawsze przygotowuję klientów do tego etapu, wyjaśniając im, na czym polega badanie. Biegli psycholodzy i pedagodzy oceniają nie tylko więź z dzieckiem, ale przede wszystkim predyspozycje wychowawcze rodziców oraz ich wzajemną relację. W kontekście pieczy naprzemiennej kluczowe jest ustalenie, czy rodzic nie przejawia postaw manipulacyjnych i czy szanuje rolę drugiego rodzica w życiu dziecka.

Zdarza się, że sąd przesłuchuje również świadków – nauczycieli, członków rodziny czy sąsiadów – aby zweryfikować, jak w praktyce wygląda zaangażowanie rodziców w opiekę. Ważnym dowodem może być także wywiad środowiskowy przeprowadzony przez kuratora sądowego, który ocenia warunki lokalowe. Aby sąd zgodził się na opiekę naprzemienną, musi mieć pewność, że dziecko w obu miejscach będzie miało zapewnioną odpowiednią przestrzeń do nauki i wypoczynku. Brak odpowiednich warunków mieszkaniowych u jednego z rodziców jest częstą przyczyną orzekania o innym modelu opieki.

Podsumowanie – czy warto walczyć o opiekę naprzemienną?

Z punktu widzenia adwokata decyzja o wystąpieniu z wnioskiem o opiekę naprzemienną powinna być poprzedzona chłodną analizą sytuacji. Jest to rozwiązanie wymagające ogromnej dojrzałości i dyscypliny od samych rodziców. Jeśli klienci są w stanie oddzielić konflikt małżeński od roli rodzicielskiej, a ich sytuacja życiowa pozwala na logistyczne spięcie dwóch domów, piecza naprzemienna jest modelem najlepiej zabezpieczającym więź dziecka z obojgiem rodziców. Pozwala ona uniknąć marginalizacji roli ojca (co często ma miejsce w tradycyjnym modelu) i odciąża matkę w codziennych obowiązkach.

Należy jednak pamiętać, że sąd zawsze będzie kierował się indywidualnym interesem dziecka. Każda sprawa jest inna i wymaga „uszycia” strategii procesowej na miarę. Forsowanie opieki naprzemiennej „za wszelką cenę”, wbrew realiom i przy ostrym konflikcie, zazwyczaj kończy się porażką procesową i niepotrzebnym zaognieniem relacji. Dlatego tak istotna jest wstępna konsultacja prawna, która pozwoli ocenić szanse powodzenia wniosku i przygotować grunt pod ewentualne porozumienie z drugą stroną. W sprawach rodzinnych wygrana nie oznacza bowiem „pokonania” przeciwnika, ale wypracowanie rozwiązania, które pozwoli dziecku bezpiecznie dorastać w nowej, porozwodowej rzeczywistości.

Agata Jacewicz
+48 534 680 10 |  Inne artykuły

Absolwentka prawa i administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, od 2016 roku wpisana na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu. Praktykę zdobywała pod okiem adwokata Pawła Gromotki. W pracy stawia na indywidualne podejście do każdej sprawy, skuteczność i szybkie osiąganie wyznaczonych celów.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *